niedziela, 2 listopada 2014

Łóżko, termometr i ciepła herbatka

W poprzednim poście mówiłam o tym, że fajnie jest poleżeć w łóżeczku w jesienny wieczór i zrelaksować się przy ulubionej książce. Otóż ja przymusowo relaksuję się już drugi tydzień pod kołderką z książkami i zeszytami, przez całe dni :c. Pogoda za oknem dopisuje, a ja zamiast spacerków i oddychania listopadowym, przesiąkniętym zapachem liści powietrzem, muszę połykać garści tabletek i siedzieć w domku... To może dziwne, ale już tak mam dosyć tego choróbska, że tęsknię za szkołą! Tęsknię za koleżankami z klasy, za codzienną nierutynową rutyną.

Choroba ma jednak swoje pozytywne (o ile tak można stwierdzić) strony. Czuję, jakbym trochę zwolniła rytm, z czym miałam problem w ostatnich tygodniach. Mam czas na to, żeby pomyśleć spokojnie o wielu sprawach, dostrzec jak wszystko za oknem się zmienia. Dni mimo tego, że w praktyce stają się krótsze, w moich oczach wydłużyły się. No i oczywiście wielkim plusem choroby jest przynajmniej częściowe lenistwo ♥.





--------------------------------
Zapraszam do komentowania, obserwowania! Odwdzięczę się ♥

                                                                                      The Almost Infinity ♥

sobota, 1 listopada 2014

Wspomnienie lata


Lato już dawno za nami, jesień na dobre zadomowiła się w naszej codzienności. Jednak myślami wciąż wracam do słonecznych dni i gwieździstych, ciepłych nocy.
Lato - wakacje, cudowna pogoda, długie, długie dni. Wielu tęskni za tym wszystkim. Za czasem, kiedy jedynym obowiązkiem było pamiętać o kremie z filtrem, gdy szło się na plażę, za beztroską, za leniuchowaniem i spaniem do późnych godzin południowych. Fakt faktem nie wszyscy w ten sposób spożytkowali lato, bo są również tacy, dla których ciepłe miesiące oznaczają szansę na zmianę w swoim życiu, na podjęcie jakiegoś wyzwania, zrealizowanie celu, bo co sprzyja bardziej motywacji i dążeniu ku marzeniom, jak nie śpiew ptaków, rozkwitające życie i pnące się bujnie roślinki w połączeniu z prażącym przyjemnie słoneczkiem ♥.


Dla mnie lato zwykle wiązało się z tą pierwszą opcją, choć tym razem postanowiłam spędzić je w nieco odmienionej formie - a mianowicie na pracy nad samą sobą. Objęło to zarówno intensywną pracę fizyczną, ćwiczenia, dopracowanie swojego trybu życia, jak i swobodną naukę o rzeczach, które szczególnie mnie zainteresowały. Oczywiście, zdarzyły się i leniwe dni, no bo jak inaczej hahahah ♥. Jednakże jesień, zarówno z powodu szkoły, jak i pogarszającej się aury odbiera nam sił, których tak niespożytkowane źródło stanowiliśmy w lipcu, czy sierpniu. Po motywacji, czy uśmiechu na twarzy zazwyczaj nie ma śladu. Sądzę jednak, że warto uodpornić się przed jesienną chandrą i wykorzystać to, co jest tu i teraz, czyli pogodę, widoki za oknem, świadomość zbliżającej się zimy. Czy nie jest przyjemnym pomysłem siedzenie pod kocykiem z kubkiem herbatki, kawki, czy kakao i oglądanie ulubionej komedii, czy czytanie swojej ulubionej książki przy akompaniamencie ulubionej muzyki? Wieczorny spacer po mglistych ulicach miasta, czy malowniczej alejce też wydaje się kuszący ;).


Tak więc nie ma co buntować się na zmieniającą pogodę. Lato - jak każda pora roku - wróci do nas niebawem. Zanim się obejrzymy pączki znów zaczną się rozwijać, a dni staną się dłuższe.
A wy co sądzicie o lecie? Tęsknicie za upałem, czy cieszycie się z ochłodzenia? Zapraszam do komentowania ;)

----------------------------------------

W kwestii technicznej: zachęcam do obserwowania mojego bloga ;). Za każdą obserwację z przyjemnością się


odwdzięczę!

                                                                                                 The Almost Infinity ♥